|
Blog > Komentarze do wpisu
Papież, gwałty, AngelinaByłam strasznie ciekawa debiutu reżyserskiego Angeliny Jolie, In the land of blood and honey przede wszystkim ze względu na tematykę filmu - przemoc wobec kobiet w Bośni i Hercegowinie podczas serbskiej rzezi w latach 90. Konflikt zbrojny miał być tylko tłem dla uczucia, które połączyło serbskiego żołnierza i Bośniaczkę, temat i pomysł wzbudziły protesty w samej Bośni ze względu na ogrom przemocy jaki dotknął muzułmanki (50 tysięcy kobiet zostało zgwałconych) ze strony Serbów. Film jak film, amerykańskawy, miejscami naiwny, ale sama gra głównej pary niezła i mimo nieudanego scenariusza oraz reżyserii, da się go obejrzeć. Ale mniejsza o film, najciekawszy jest temat, który warto przypominać choćby ze względu na polski wątek bośniackiej tragedii i konsekwencje wydarzeń w Bośni dla Polek. Papież Polak wystosował otóż w 1993 do arcybiskupa Sarajewa Vinko Puljica list, w którym nawoływał ciężarne, bośniackie ofiary gwałtów, aby "przekształciły akt przemocy w akt miłości i powitania", czyli mówiąc po ludzku, żeby rodziły dzieci swoim oprawcom, mordercom swoich rodzin i gwałcicielom, i powstrzymały się od aborcji. Niesmacznemu pomysłowi pikanterii dodaje fakt, że większość ofiar to muzułmanki, więc list papieża Polaka był nie tylko wyrazem braku wrażliwości na sytuację ofiar gwałtu i elementarnej wyobraźni, ale i międzynarodowym skandalem, za który Watykanowi należał się nuke from the orbit. Resztę już znamy. Papież w antyaborcjonistycznym zrywie popełnił chwilę później Evangelium Vitae, co zaskutkowało polską i ogólnochrześcijańsko-światową, marketingową histerią hierarchów na temat zarodków, która trwa po dziś dzień, która znakomicie się sprzedaje i która jest jednym z miliona powodów, dla których obowiązkiem moralnym każdego człowieka jest zdrowy, zajadły antyklerykalizm. Jako, że nie jestem pacyfistką, a jakoś wypadałoby zakończyć, to Nigdy więcej papieża Polaka. środa, 29 lutego 2012, tram_way
TrackBack
|
|